W ciągu roku nawet najmniejsze gospodarstwo domowe produkuje setki kg śmieci. Czy należy wyrzucać wszystko, czy na śmieciach da się zarobić?
Odpowiedź raczej rozczaruje. Obecnie skup surowców wtórnych i różnego rodzaju odpadków z domowego gospodarstwa raczkuje. Jestem przeciwny sprowadzaniu ekologii do zarabiania pieniędzy. Dlatego zachęcam wszystkich do postawy proekologicznej w imię szeroko pojętej odpowiedzialności społecznej.
Wracając do tematu, czy odpadki da się sprzedać? Między bajki możemy włożyć stwierdzenie, że opłaca się jechać do skupu, mając 30 kg makulatury.
Są natomiast 2 rodzaje śmieci, którymi warto się zainteresować. Są to:
- butelki zwrotne
- tonery i głowice po tuszach do drukarek
Kiedyś w Polsce istniał obrót wtórny wieloma typami butelek. Od ćwiartek po wódce, przez butelki po oranżadzie i piwie, po butelki po winach i wódce. Obecnie aktywnie skupuje się przede wszystkim butelki po piwie. Za każdą można dostać ok. 35 groszy.
Zdecydowanie polecam zbierać zużyte tonery do drukarki. Można zarobić na nich od 3 złotych do nawet 30 (tańsze w skupie są pojemniki na tusze do drukarek atramentowych, droższe – do laserowych). W sieci jest kilkadziesiąt firm zajmujących się skupem zużytych tonerów.
Ile jest warta ekologia polegająca na sprzedaży wymienionych opakowań? Można zaoszczędzić około 50 zł w skali roku.
A Wy znacie jeszcze jakieś śmiecie, którymi warto handlować?

