poniedziałek, Luty 16th, 2009 | Author: admin

W październiku kupiłem nowy telewizor. W zasadzie to pierwszy telewizor, bo do tej pory telewizję oglądałem za pośrednictwem karty telewizyjnej i tradycyjnego komputera. Spodziewałem się obniżenia kosztów energii, czy tak się stało?

Samsung LE26A451 to telewizor LCD 4 generacji Samsunga. 26 calowy ekran, 110 Watt w trakcie pracy, <1 Watt w trybie stand by. Tyle informacji podstawowych. Postanowiłem sobie zadać pytanie, czy ten telewizor jest ekologiczny?

Po pierwsze trzeba wziąć pod uwagę wielkość ekranu. Im większy ekran, tym większy pobór prądu. Obecnie standardem, jeżeli chodzi o wielkość lcd, są ekrany 32 calowe. W przypadku ekranów o tych rozmiarach pobór mocy to ok. 180 Watt. W przypadku mojego, 26-calowego ekranu – 110 Watt poboru mocy robi różnicę.

Kolejna sprawa, to tryby pracy telewizora. Samsung oferuje możliwość pracy w trybie oszczędności. Są 4 możliwe ustawienia (wyłączony, niski, średni, wysoki). W zależności od trybu zmienia się jasność wyświetlacza.

Dużą wadą telewizora jest pobór mocy w trybie stand by.  Jak w przypadku większości telewizorów, tryb stand by wymaga poboru mocy <1 Watt. To oczywiście pozytywne, natomiast wadą jest, że nie  ma wyłącznika. Po włączeniu do gniazdka telewizor ma jedynie możliwość pracy w tym trybie.

Wracając jeszcze do rozmiarów ekranu, nie ma sensu kupować dużego telewizora do małego pokoju.

A jak kupno telewizora wpłynęło na rachunki za prąd? Patrząc na kolejne rachunki stwierdzam, że oglądanie telewizji na 26 calowym telewizorze kosztuje mnie tyle samo, co na komputerze i ekranie 17 calowym.

Gdyby ktoś z Was decydował się na kupno telewizora, przy planowaniu wydatku radzę uwzględnić potrzebny rozmiar ekranu w stosunku do powierzchni pokoju oraz do jakości posiadanego łącza. Przy zwykłej antenie jakość obrazu na mniejszym ekranie może być wyższa, niż na większym. Ważny jest też pobór mocy (180 Watt dla 32 calowych ekranów to przyzwoity rezultat). Sprzedawcę spytajmy się także o możliwe tryby pracy oraz czy istnieje możliwość całkowitego wyłączenia telewizora.

PS. Tytuł posta jest troszkę na przekór moim wrażeniom. Generalnie uważam, że Samsung LE26A451 to ekonomiczne i dość ekologiczne rozwiązanie.

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

5 Responses

  1. Mam ten sam telewizor, tylko, że 37 cali. Cały sprzęt mam pod listwę z przełącznikiem i wychodząc z domu czy na noc, po prostu wyłączam całą listwę i problem z głowy ;) A telewizor spoko, polecam.

  2. 2
    Nowaker 

    Można też wyciągnąć wtyczkę. W moim przypadku wyciąganie wyłączanie listwy nie wchodzi w grę, bo działa na niej jeszcze router i zestaw muzyczny. W sumie to jestem zdziwiony, że w nowych telewizorach czasem pomija się taką rzecz, jak całkowite wyłączenie. A Samsung mnie ostatnio ubawił, kiedy to robił ostrą promocję swoich telewizorów w Saturnie. Reklama marki Samsung była wyświetlana na… telewizorze Sharpa ;) . Tak poza tym to są ok :D .

  3. 3
    maciej 

    wole mieć żuzycie 1w niż zepsuty mechanicznie wyłącznik. 1w to bardzo mało, plus taki sprzet musi trzymac napiecie w środku. wilgoć itp… plus jak mówiłem – włacznik 2-4 x dziennie używany z czasem się zepsuje!:(

  4. 4
    fotka 

    Dzięki za dobry artykuł, pozdrawiam

  5. 5
    wito 

    Sprawdźcie czy naprawdę telewizor podaje w trybie Stand by faktycznie tyle, ile podaje producent w katalogu lub na stronie internetowej.
    Ostatnio przerobiłem ten temat z najnowszymi modelami telewizorów LED firmy Samsung.
    W trakcie działania ich pobór energii jest bardzo zadowalający.
    Natomiast wg producenta, wszystkie najnowsze modele mają pobierać poniżej 0.3W w trybie czuwania.
    Niestety faktyczne wyniki są całkowicie inne.
    Prawdziwy pobór waha się w granicach od 4 do nawet kilkunastu watt (najczęściej ok 9W). To bardzo dużo jak na najnowsze modele, które powinny być oszczędne a przez to ekologiczne !!! – ok. 30 razy więcej niż podają !!!
    Można to sprawdzić przy pomocy prostego miernika energii, który ostatnio w Lidl-u kosztował 30zł.

Leave a Reply » Log in